Lubie jesc, ale nie lubie byc gruba.

Mleczny croissant z Aldi.


Kocham ciasto francuskie. Nieważne czy to zwykły grzebień z marmoladą, ciastko z jabłkiem czy ze szpinakiem i szynką. Z tego tytułu oczywiście NIE MOGĘ odmówić sobie wsadzenia tego oto poniżej widocznego rogalika do siatki gdy jestem w Aldim (który tak w sumie jest chyba moim ulubionym dyskontem bo ma produkty wysokiej jakości w przystępnych cenach i nigdy nie ma kolejek)


Jest idealny - chrupiący, w środku nie jest suchy i jest naprawdę wspaniale mleczny. Choć mnie bardziej smakuje jakby był maślany. Po kilku godzinach nie jest chrupiący, ale i tak pozostaje tak samo dobry. Postanowiłam o nim tu napisać bo naprawdę uwielbiam ten wyrób i kiedyś postanowiłam kupić takiego croissanta biedronkowego....
Myślałam, że zwrócę każdy kęs. Ciasto chyba udawane albo surowe, bez smaku albo lepiej - z takim ohydnym sztucznym posmakiem. Więc wystrzegajcie się rogalików stamtąd...







2 komentarze:

  1. Uwielbiam wszelkie croissanty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja chyba też choć nigdy nie jadłam takiego z prawdziwego zdarzenia :(

      Usuń